Lany poniedziałek
Czekałem na nie tylko ze względy na lany poniedziałek. Gdy ten nastąpił okazało się że pogoda jest przesrana, pada deszcz, jest zimno, nie ma słońca, nie ma nikogo kto chce się oblewać... więc lany poniedziałek spędziłem oglądając w TVN film Shrek, Kilerów 2-óch i Akademia Policyjna. Dobranoc Dzisiaj wydarzyło się coś co jest dla mnie - kogoś kto interesuje się dziennikarstwem - wielki krok. Ale po kolei. Najpierw warsztaty, o 8 zaczęło się to co mechanik samochodowy uwielbia, a ja nie cierpię. Stałem cztery godziny, udając ciężko pracującego, waliłem głupa... niestety te cztery godziny dłużyły się jak jasna cholera. Ale po warsztatach stało się coś świetnego. Idąc sobie do EMPIKu, słuchałem z walkmana Linkin Parka, aż tu usłyszałem jakieś walenie w bębny. Przechodziłem akurat koło ratusza i zobaczyłem 6 ludzi - około 20 latków, ubranych luźno (nie HH), walących w bębny, perkusję. Ale te walenie znakomicie wpadało w uszy, brzmiało to naprawdę świetnie. I tak usiadłem parę metrów koło nich i słuchałem muzyki której grali
Marzenie dziennikarza .